Profesorowie żyją

4

Szacunek, jakim się ich darzy, bardziej niż z uznania osiągnięć wynika z podziwu dla sukcesu odniesionego zawsze w tej samej, niełatwej dziedzinie – praktycznym i społecznie przydatnym użytkowaniu nie tyle inteligencji, co wrażliwości. Świadomość, że ten staruszek z naprzeciwka posiada tajemną wiedzę na temat średniowiecznej literatury słowiańskiej, niedostępną nawet w sieci, czyni z niego heroicznego bohatera, kiedy przyłapuję go na kupowaniu bułek, jogurtu i proszku do prania, a rzeczone bułki, jogurt i proszek do prania stają się artefaktami jego mistycznego żywota, uświęconego skromnością. Tym samym nimbem stoickiej równowagi owiane jest jego życie towarzyskie, spotkania przy zaskakująco prostym jadle i niezwykle wyrafinowanych trunkach, dyskusja na temat czynności tak banalnych i medytacyjnych jak łowienie ryb. Z dawno przebrzmiałą śmiercią ukochanej żony pogodził się dzięki wrodzonej łagodności i pokornemu zrozumieniu prawideł życia. Czasem myślimy, że brakuje mu jakichś zaskoczeń, uniesień, silnych emocji, a temperatura życia za dług pozostaje letnia; potem stwierdzam, że jego uniesienia również przenika ta świętość, zasłaniająca ich subtelny charakter przed zbyt natarczywym wzrokiem.

 

Fot. Maciej Jankowski

Dodaj komentarz