Ekscytacja, ekspresjonistycznie – bez emocji

20278

Myśleć ciepłymi przebłyskami zimy pewnością nocy wymagającą

natężenia relacji oraz ogólnym poczuciem bycia pobłogosławionym

młodością; puszki na chodniku nie dotrą do naszej świadomości chyba że

jako brudne diamenty opalizujące w świetle słońca perspektyw realizacji naszego

[potencjału.

W skostnieniu oczu dukamy ekstatyczne sylaby w ciszy

roztopów uśmiecham się łagodnie nad tym faktem zrozumienie

dla półsennie wpatrzonych w monitor sunie jak spokojny wieczorny

tramwaj i wystarczającą – na tę chwilę – rozkoszą jest informacja o ukończonym

[ściąganiu.

Ptaki to układ limfatyczny miasta wydający nam rozkazy błądzące

od natężenia własnej czystości ubraniowej sieciówkowej w czasie picia

kawy do rozpadającej się z fasady w fasadę nietrzeźwości wtaczającej w

narodowość – nie wiemy o tym chociaż rozkazy ze świtem lulają nas w

[autobusach.

Kto by pomyślał że słodycz coli harmonizuje ze śpiewem ptaków

a nasze wyczulenie jednak przeżyje w świecie borowania neuronów

modlitwami nicości kośćmi z dymu poza tym mam absolutną

świadomość wytarcia klisz, tonu narzekania i pragnę afirmacji przebijającej–

 

 

Obraz: Gerhard Richter „Infrit [P8]”, 2015.

Dodaj komentarz