Konstruując artyzm życia

johann_heinrich_wilhelm_tischbein_-_goethe_in_the_roman_campagna_-_google_art_projects.jpg

Pobudka musi być powolna, ale zdecydowana, aby podkreślić refleksyjność i hedonistyczny charakter swojej natury, oraz siłę i spójność charakteru. Nieład pościeli i rzeczy – papierosy, książki, ubrania – wymagany wyłącznie w kontraście do ascetycznego, jednak estetycznego mieszkania. Śniadanie przygotowane od niechcenia, ale z zaangażowaniem w spożycie, co znów podkreśli hedonizm, a zarazem da wyraz pobłażliwemu stosunkowi wobec rutyny i potrzeb ciała; kolejnym krokiem jest spontaniczne rzucenie się w jakąś czynność inspirującą (– rano zazwyczaj muzyka), więc jeżeli rzucenie się jest dostatecznie intensywne klasyczna kawa i papieros są mile widziane.  Palenie w wannie, piwo (od rana) pod prysznicem; sikanie do zlewu/umywalki – w zależności od rodzaju artyzmu (np. rockmani – bardzo, poetki – nigdy).

Przez resztę dnia należy przetaczać się z poczuciem nieskończonego zaplecza innych dni na podorędziu, a porażki traktować edukacyjnie sekundę po uświadomieniu sobie nieprzyjemnych emocji.

Kiedy ktoś lub coś próbuje wcisnąć do gardła codzienność – dwa wyjścia: albo podjąć ją, jako eksperyment twórczy, albo pobłażliwie się uśmiechnąć.

Dodaj komentarz