Wasz Bóg
wychłostałby Was batem
naprędce skręconym
z drogich dewocjonaliów
Wasz Bóg
przyjąłby w swoje szeregi
wszystkich nazwanych przez Was nienaturalnymi
i uczyniłby z nich swoich najwierniejszych uczniów
Wasz Bóg
wezwałby Was w nocy
na pokaz palenia Jego świątyni
który sam zaaranżował
a Bogiem nazwałby ogień
Wasz Bóg
zburzyłby swoje pomniki
przedstawiające człowieka, którym nigdy nie był
a z gruzów wybudował domy
dla tych, których przestaliście ochraniać
Wasz Bóg
ukląkłby przed najbardziej zwyrodniałym zboczeńcem
i oddał mu cześć jako Bogu
nie mniejszemu od niego
Wasz Bóg
nazwałby Was głupcami
gdyż uciszyliście jego słowa
i odebraliście im wartość
w momencie, w którym przestał być wzorem
a stał się Waszym Bogiem
Z każdym dniem każda kolejna wizyta na Facebooku sprawia, że mój mózg zaczyna blokować wszelkie otrzymywane informacje. Z poletka polskiego napływają do mnie głównie wiadomości o nienawiści i wewnątrzkrajowych napięciach, natomiast z poletka amerykańskiego potężne zaprzeczenie wobec pandemii, oraz idące za tym teorie spiskowe. W pierwszym przypadku odczuwam presję śledzenia, angażowania swojej uwagi, wynikającą z iluzji, że tego typu zaangażowanie jest postawą mogącą faktycznie coś zmienić (o tym jeszcze kiedyś napiszę). Oczywiście jest to postawa jałowa.
Natomiast w drugim przypadku mój wewnętrzny fan teorii spiskowych zostaje sparaliżowany pod wpływem przeciążenia ilością bodźców („pandemia to wytwór Billa Gates’a”; „Donald Trump tak naprawdę walczy pod przykrywką pandemii z szajką pedofilską”, lub mocniejsza wersja tego samego: „Hollywood rządzi sekta jedzących i gwałcących dzieci satanistów”; i wiele innych, w większości pochodzących od jednego, anonimowego źródła, znanego jako Q). Charakterystyczne dla mnie dążenie do prawdy musi ulec potrzebie wypracowania wewnętrznej strategii ochrony emocjonalnej samego siebie.
Co zmienia znajomość prawdy? W przypadku prawdy duchowej, poznanie jej nazywamy przebudzeniem duchowym i jest to doświadczenie głównie zmieniające nasze podejście do samych siebie (zrozumienie iluzorycznej natury rzeczywistości, a przynajmniej ego). Oczywiście zrozumienie rzadko kiedy wiąże się z jednoznaczną, kategoryczną i stałą zmianą zachowań – tutaj pojawiają się kwestie uwarunkowań, traum, nieświadomości, przyzwyczajeń. Jest to jednak prawda uniwersalna – dotycząca ludzi żyjących tysiące lat temu i tych, którzy będą naszym praprawnukami. Teorie spiskowe są hipotezami dotyczącymi małego skrawka rzeczywistości – rzeczywistości aktualnej, ograniczonej do określonych krajów, a nawet, jeśli są to teorie dotyczące całego świata (jak te na temat wpływu Iluminatów, Rothschildów i tak dalej), są one ograniczone czasowo i do naszej planety, nie mogą być więc prawdami uniwersalnymi (jeśli są prawdami). (Tak, jestem osobą wierzącą w istnienie prawd uniwersalnych, gdyż przeciwstawną postawę uważam za zwykły cynizm, do którego mi daleko).
Zakładając, że rządzi nami grupa, która dąży do zachipowania i zmiany nas wszystkich w płacące skanem swojej twarzy, wpisane w rejestr otumaniających szczepionek automatony – jak bardzo taka wiedza wpływa na nasze życie? Czy jedyną zmianą, jaką powoduje nie jest odczucie strachu? A czy odczucie strachu z kolei nie prowadzi wyłącznie do poczucie bezsilności? Z kolei czy poczucie bezsilności nie jest drogą do stania się ofiarą wobec wszelkich potencjalnych prób przejmowania władzy?
W przypadku teorii spiskowych rzadko kiedy efektem emocjonalnym zapoznania się z nimi jest poczucie spokoju wynikające z poznania prawdy. W czasach, w których stają się one jawnym orężem mainstreamowej polityki i stałym elementem krajobrazu mediów społecznościowych, moim zdaniem warto podjąć skrajnie egoistyczną, ale też skrajnie zdrową postawę – „jest jak jest, a wiedza jak jest nie zmienia tego, że jest jak jest”. Zamiast zapełniać własną pustkę pustym poczuciem odkrywania tajemnic i ratowania tymże świata przez swój wgląd – skupić się na swoim codziennym tu i teraz, oraz na teoriach spiskowych, które nasz umysł tworzy bez ustanku na temat nas samych.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.